RejsTravel – Przewóz osób z Lublina do Niemiec

Firma RejsTravel posiada szeroką ofertę, w której znajduje się przewóz osób z Lublina do Niemiec na trasie Lublin – Monachium i Lublin – Frankfurt nad Menem. Dodatkowo w ofercie firmy znaleźć można przewóz paczek i wynajem busów na wydarzenia i imprezy okolicznościowe.

Przewóz osób z Lublina do Niemiec - Monachium, Frankfurt nad Menem

Przewóz osób do Niemiec w ostatnim czasie cieszy się dużą popularnością w całej Polsce. Ogromny wpływ na to ma migracja zarobkowa Polaków na zachód Europy. Nasi rodacy upodobali sobie takie państwa jak Niemcy, Francja, czy Anglia. Nic więc dziwnego, że wyjazdy na zachód, spowodowały dynamiczny rozwój branży transportu lądowego. Dużą jego część stanowią firmy zajmujące się przewozem osób busami.

Przewóz osób busem z Polski do Niemiec

Przewozy na trasie Polska – Niemcy odbywają się niemal z każdego większego miasta na terenie naszego kraju. Nic więc dziwnego, że busy RejsTravel zaczynające swoją trasę we wschodniej Polsce przejeżdżają kolejno przez kilka dużych miast. Wśród, których znajdują się Lublin, Radom, Łódź, czy Wrocław, jednak szefostwo firmy przypomina, że na specjalne życzenie klientów istnieje możliwość zmian trasy. W przypadku dużego zainteresowania ze strony klientów mieszkających na Podkarpaciu, czy Małopolsce, trasa przejazdu może ulec zmianie. Kierowcy mogą pojechać przez takie miasta, jak Kraków, czy Katowice. Mimo to najważniejsze dla RejsTravel jest rozpoczęcie trasy na Lubelszczyźnie. Wszystko po to, aby realizować przewóz osób z Lublina do Niemiec.

Firma przewozowa w swojej flocie posiada nowoczesne busy Renault Master i Mercedes Sprinter. Na ich wyposażeniu znajdują się m.in rozkładane fotele, klimatyzacja, ogrzewanie, telewizor, gniazda USB. Wszystko po to, aby klienci mogli podróżować w komfortowych warunkach.

Przewóz osób busem z Lublina do Monachium i Frankfurtu

W poprzedniej części tekstu mogliście się Państwo dowiedzieć, że przewóz osób zaczyna się w Lublinie, a miejsce docelowym w którym kończy się trasa jest Monachium. Stolica Bawarii jest najczęściej odwiedzanym miejscem przez RejsTravel, jednak bardzo często firma organizuje również przejazdy, w których docelowym punktem jest Frankfurt nad Menem.

Jeśli potrzebujecie Państwo szybkiego przejazdu z Lublina do Monachium, czy Frankurtu nad Menem to zapraszamy do kontaktu http://rejstravel.eu/kontakt/

 

Ciężka praca Pajor się opłaca

Polska piłkarka Ewa Pajor

Każdy jest kowalem swojego losu. Bez pracy nie ma kołaczy. Od najmłodszych lat słyszałem te słowa setki, może nawet tysiące razy. Wreszcie po wielu latach Ewa Pajor pokazał mi, o co w nich właściwie chodzi…

Ewa Pajor wypadła na pierwszym wirażu, by wrócić na pozycję lidera

W 2015 roku Ewa Pajor wyjeżdżała z Polski w glorii i chwale. Nasz największy talent w kobiecym futbolu wyruszył na podbój Europy i… już na pierwszym wirażu wypadł z trasy i zderzył się ze ścianą. Intensywność treningów w VfL Wolfsburg, w połączeniu ze zmianą otoczenia, okazały się barierą niemal nie do przebicia.

Niemal. Na całe szczęście Pajor, dzięki najbliższym wyszła z tego crash testu lepiej niż „mały fiat”, którego strefa zgniotu kończy się na silniku. Dziewiętnastoletnia wówczas piłkarka otrzepała się z kurzu i stała się silniejsza. Niespełna 3 lata od tamtych wydarzeń Pajor zaczęła grać w Wolfsburgu regularnie. Chociaż po drodze miała taki okres, że w reprezentacyjnej koszulce grała więcej niż w klubowej. W sezonie 2018/2019 odpaliła i z 24 bramkami na koncie, jako pierwsza Polka w historii, została najskuteczniejszą zawodniczką Bundesligi.

Było źle, jest dobrze. Co zrobić żeby było jeszcze lepiej? No, pracować! Codziennie, ciężko, oddawać swojej pracy, a w przypadku Ewy pasji całe serce. Jak wygląda życie Pajor w trakcie sezonu? Trening, regeneracja, mecz, trening, regeneracja, mecz. A jak wygląda podczas wakacji? Trening, regeneracja, trening, regeneracja. Nie ma czasu na lenistwo i na imprezy do białego rana, ale Ewa nie ma z tym żadnego problemu. Swoje życie całkowicie poświęciła piłce. Posiłki o wyznaczonych porach, 4 godziny treningu w okresie wakacji, regeneracja. To jest tryb pracy, który sobie wypracowała i który sprawdza się doskonale. Ewa uznawana za największy talent w Polsce, dzięki swojej systematycznej, ciężkiej pracy, stała się wielkim wschodzącym talentem w skali świata.

Kochasz to, co robisz – musisz dawać z siebie 100%. A przykład Ewy pokazuje, że nawet po zderzeniu ze ścianą, można wrócić na pozycję lidera.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Ewa Pajor Official (@ewa_pajor17)

Weronika Zawistowska – Miałam propozycję z Hiszpanii i Niemiec

Ma za sobą trudny sezon. Na jej drodze stanęły poważne kontuzje. Mimo tego, zdążyła zagrać w wyjściowym składzie reprezentacji Polski i obronić wywalczone przed rokiem mistrzostwo Polski. Weronika Zawistowska opowiedziała nam o ofertach transferowych z zagranicy i o tym, dlaczego musiała odejść z GKS Górnik Łęczna.

Jakub Witek: Mimo zdobycia Mistrzostwa Polski poprzedni sezon nie był w Twoim wykonaniu szczególnie udanym głównie ze względu na kontuzje. Jak do tego podchodzisz z perspektywy czasu?

Weronika Zawistowska: Tak, kontuzje miały bardzo duży wpływ na poprzedni sezon. We wrześniu doznałam kontuzji, która wyeliminowała mnie z gry na 2,5 miesiąca. Wróciłam do treningów, rozegrałam kilka spotkań i doznałam kolejnego urazu, który wykluczył mnie z gry na kolejne tygodnie.

Twoje odejście z GKS Górnik Łęczna było sporym zaskoczeniem, co skłoniło Cię do zmiany barw klubowych?

– Dla mnie również, było to ogromne zaskoczenie. Myślałam, że zostanę jeszcze rok w Łęcznej, ostatecznie okazało się, że tak nie będzie. Trener Piotr Mazurkiewicz nie odbierał telefonów, nie miałam żadnej informacji z klubu, nie wiedziałam co mam dalej robić. Zarząd klubu początkowo zapewniał mnie, że wszystko będzie dobrze, jednak później to się zmieniło.

Z tego co mówisz wynika, że postawa trenera i zarządu skłoniły Cię do odejścia?

– Myślę, że tak. Zresztą to nie dotyczy tylko mnie, ale również innych zawodniczek, myślę, że sporo zmian kadrowych zaszło w Górniku po ostatnim mistrzostwie Polski.

4 lata w Górniku, dwa mistrzostwa Polski, dużo pięknych wspomnień, chyba nie jest łatwo po tak długim czasie spakować walizki i tak po prostu wyjechać?

– Nie było to dla mnie łatwe. Na początku nie wierzyłam w to co się dzieje. Nie chciałam uwierzyć, że odejdę z Górnika. Zostawię miasto i ludzi, których dobrze znam. Dopiero po tygodniu zaczęło do mnie docierać, że nie mam żadnego kontaktu z klubem i najprawdopodobniej opuszczę Łęczną.

Wybrałaś ofertę Czarnych Sosnowiec, ale wiem że miałaś propozycję również z zagranicy.

– Miałam dwie propozycję z Hiszpanii i Niemiec. Stwierdziłam jednak, że zostanę jeszcze przez rok w Polsce. Chcę dobrze przygotować się do wyjazdu, żeby być na 100% pewna, że poradzę sobie za granicą.

W Sosnowcu Weronika Zawistowska spotkała kilka dobrych znajomych z Górnika i reprezentacji Polski. Znajome twarze pomogły w szybkiej aklimatyzacji, czy nie miało to dla Ciebie większego znaczenia?

– Jestem osobą, która stresuje się takimi rzeczami jak zmiana barw klubowych. Dlatego bardzo się cieszę, że po moim przyjściu do Sosnowca dziewczyny dobrze przyjęły mnie w nowym klubie. Dzięki ich podejściu bardzo szybko poczułam się jak w domu.

Nowy sezon startuje już na początku sierpnia, jakie cele stawia sobie drużyna Czarnych?

– Chcemy walczyć o mistrzostwo Polski i zdetronizowanie Górnika. Natomiast, jeśli to się nie uda, to z całą pewnością będziemy chciały zakończyć rywalizację na ligowym podium.

A co indywidualnie chce osiągnąć Weronika Zawistowska?

– Marzę o tym, aby rozegrać cały sezon, dlatego trenuję indywidualnie i z drużyną. Mam nadzieję, że dzięki odpowiedniemu przygotowaniu, w tych rozgrywkach nie przytrafi mi się żadna kontuzja.

We wrześniu startują eliminacje do Euro 2021. Jesteś w kontakcie z selekcjonerem Miłoszem Stępińskim?

– Z trenerem Miłoszem Stępińskim miałam kontakt po ostatnim zgrupowaniu. Wiem, że muszę ciężko pracować, aby znaleźć się w grupie powołanych na następne spotkanie.

Jakie masz relacje ze sternikiem drużyny narodowej?

– Mam bardzo dobry kontakt z trenerem. Zawsze na kadrze odbywają się rozmowy indywidualne, na których szczerze możemy sobie o wszystkim powiedzieć.

Dobre występy w meczach towarzyskich rozbudziły apetyty kibiców na pierwszy, historyczny awans do dużej imprezy. Stać Was na awans do Euro?

– Tak, myślę, że taki kraj jak Polska powinien stawiać sobie wysokie cele.

Wszystko wskazuje na to, że najgroźniejszym rywalem w grupie (grupa D Hiszpania, Czechy, Polska, Mołdawia, Azerbejdżan) będzie Hiszpania.

Tak, Hiszpania będzie najcięższym przeciwnikiem, ale z Czechami również czeka nas trudny dwumecz i to z nimi będziemy bić się o drugie miejsce w tabeli.

Podczas Algarve Cup udało Wam się z nimi (Hiszpanią) wygrać, zyskacie dzięki temu dodatkową porcję pewności siebie?

– Na pewno nabrałyśmy dużo pewności siebie, ale nie możemy dopuścić do tego, żeby ta pewność nas zgubiła. Jeszcze dużo brakuje nam do czołowych zespołów, na pewno każda ciężko pracuje nad sobą, abyśmy awansowały na Euro i pokazały na co stać naszą drużynę.

Myślisz już o pierwszym meczu eliminacyjnym z Czechami? Czy to dobrze, że pierwszy mecz rozegramy z przeciwnikiem, z którym teoretycznie będziemy bić się o awans?

– Podchodzę do tego pozytywnie. To dobrze, że zagramy pierwszy mecz z Czechami. Dzięki naszej ambicji będziemy do niego odpowiednio nastawione, żeby pokazać wszystkim i sobie, że jesteśmy od nich lepszą drużyną.

Czego życzyć Weronice Zawistowskiej w nadchodzącym sezonie?

– Na pewno dużo zdrowia, a na resztę muszę zapracować sama.

Dziękuję i powodzenia.

Ewa Pajor – Oficjalna strona internetowa

Piłkarka reprezentacji Polski i VfL Wolfsburg Ewa Pajor coraz pewniej czuje się w internecie. Najlepsza polska piłkarka posiada oficjalne konta na portalach Facebook i Instagram, a do tego ma również swoją oficjalną stronę internetową. Jak widać Ewa Pajor rozwija się nie tylko jako piłkarka, ale również jako marka.

Ewa Pajor zachwyca na boisku i w internecie

Ewa Pajor ma za sobą bardzo udany rok. Mistrzostwo i Puchar Niemiec, występ w finale Champions League, a do tego zdobywane seryjnie bramki w klubie i reprezentacji Polski. Nic więc dziwnego, że 22 – letnia napastniczka rozwija się również jako marka. Pajor od kilku lat prowadzi swoje konta na portalach społecznościowych Facebook i Instagram. W poprzednim roku wystartowała również oficjalna strona Ewy, na której możemy znaleźć aktualne statystyki, biografię i ciekawostki związane z najlepszą polską piłkarką. Dobra postawa na boisku i rosnąca popularność w Europie i na świecie sprawiły, że napastniczka reprezentacji Polski podpisała swój pierwszy duży indywidualny kontrakt reklamowy. Pajor związała się z Nike umową do września 2020 roku, a ja trzymam kciuki, żeby dobra postawa napastniczki VfL Wolfsburg przełożyła się na rosnącą popularność piłki nożnej w wykonaniu Pań w Polsce.

 

Krzysztof Piątek podbija serca kibiców Milanu

Zaledwie 29 minut do zdobycia pierwszego gola w barwach AC Milan potrzebował Krzysztof Piątek. Napastnik reprezentacji Polski zdobył dwie bramki i poprowadził „Rossonerich” do zwycięstwa w Coppa Italia nad SSC Napoli 2:0. Dzięki temu z miejsca stał się ulubieńcem kibiców na Giuseppe Meazza.

Stefan Horngacher ma trzech świetnie spisujących się w tym sezonie skoczków. Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki są jak trzej muszkieterowie, którzy uzupełniają się i wspierają.

Krzysztof Piątek, Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik

Wygląda na to, że Jerzy Brzęczek, również ma swoich trzech muszkieterów. Do Roberta Lewandowskiego, który od kilku lat jest naszym numerem jeden, dołączył Arkadiusz Milik, a ofensywne trio uzupełnił mający za sobą niesamowite 6 miesięcy Krzysztof Piątek. Piłkarz, który jeszcze kilka miesięcy temu biegał po boiskach Ekstraklasy udowodnił wszystkim, że ciężka praca i odpowiednie przygotowanie mogę pomóc w szybkiej aklimatyzacji, nawet w tak wymagającej lidze jaką jest Serie A. 21 bramek, 35 milionów kwoty transferowej te liczby robią wrażenie na prezesach i dyrektorach sportowych największych klubów. Mam ogromną nadzieję, że trener Brzeczęk będzie potrafił wykorzystać nasz potencjał ofensywny w eliminacjach do Mistrzostw Europy i do siatki rywali będzie trafiać trzech biało-czerwonych muszkieterów, Robert, Arek i Krzysiek. Grande!